Wpisy z tagiem: Australian Open
niedziela, 17 stycznia 2010
Blogu reaktywacja - Australia here we go...
Wznawiam działalność blogową. Z miejsca przepraszam wszystkich stęsknionych, że tak długo nic nie pisałem, ale ja niestety nie umiem być klasycznym zwierzęciem blogowym wypluwającym z siebie wpisy codziennie, czy nawet raz na tydzień. Jak się okazało, raz na miesiąc, to dla mnie też czasem ciężki wyczyn, niestety. Pocieszam się tym, że umiem się mobilizować na wielkoszlemowe wyjazdy. I mam zamiar trzymać się co najmniej tego. Pisać sporo i robić dużo zdjęć. Obiecuję! Jutro via Frankfurt i katarską Dauhę lecę do Melbourne na trzeci w mojej „karierze” Australian Open. Modlę się tylko, by ten pierwszy lot - z polskiej zimy do zimy niemieckiej - nie był opóźniony/odwołany, bo potem to już chyba jakoś pójdzie. Na I rundzie mnie nie będzie z powodów budżetowo-hotelowo-samolotowo-sponsorsko-różnorakich, ale plus jest taki, że zostanę na turnieju do końca (po raz drugi na mój 11. Szlem). Mając w pamięci zeszłoroczną polską traumę, mam nadzieję, że Agnieszka tym razem przez jakieś II, III rundy nie zrobi niczego głupiego :-) Wierzę, że choć rachunek prawdopodobieństwa będzie w tym względzie moim sojusznikiem. Turniej zapowiada się bardzo ciekawie. Nie tylko ze względu na mecz Sereny z Urszulą (który spędzę pewnie będąc gdzieś nad Oceanem Indyjskim). I nie tylko z powodu Kubota, który jako pierwszy Polak od ćwierć wieku zagra w Szlemie bez eliminacji (Łukasz, trzymaj się!). Nie wiem, czy się zgodzicie, ale po raz pierwszy od bardzo dawna Roger Federer i Rafael Nadal nie wydają się mocnymi faworytami. Jednemu jakoś mniej zależy, drugi jakiś taki chudy i niewyraźny. Del Potro się pręży, Murray też, Djoko lubi antypody. No i ten Dawidienko. I to czyni Australian Open 2010 superatrakcyjnym turniejem. Nie wspomnę już o belgijskich klimatach w turnieju kobiecym. Do Australii leci się bite dwa dni, więc kolejny wpis w środę, mam nadzieję już z biura prasowego w Rod Laver Arena. Tradycyjnie zaglądajcie też na mojego Twittera oraz tam, gdzie moje teksty wpadać będą, czyli na Sport.pl. |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Inni blogerzy Sport.pl
Strony tenisowe
Vancouver 2010
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||