Blog nie tylko o tenisie i niekoniecznie na serio. Autorem jest Jakub Ciastoń, dziennikarz Gazety i portalu Sport.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Navratilova, czyli kijem w mrowisko

Agnieszka Radwańska

Od początku uważam, że sprowadzenie Martiny Navratilovej do sztabu Agnieszki Radwańskiej to dobry pomysł. I mimo jej ostatniej publicznej krytyki Agnieszki w amerykańskiej telewizji, zdanie podtrzymuję.

Uważam, że Martina nieco przesadziła z doborem słów - mogła choć zaznaczyć wyraźnie, że już jest po rozmowie z Agnieszką w cztery oczy (powiedziała to dopiero później będącemu na miejscu wysłannikiem Onetu i Eurosportu). Mogła też wziąć małą poprawkę na to, że ich współpraca nie trwa rok, czy sześć miesięcy, ale dopiero się zaczęła.

Z drugiej jednak strony - to była amerykańska telewizja, gdzie przynajmniej jeśli chodzi o sport, poprawności politycznej i okrągłych zdań jest znacznie mniej niż u nas (Wyobrażacie sobie jak Nawałka mówi w Polsacie: Lewandowski fatalnie strzelał, Krychowiak źle podawał, a Szczęsny zagrał na jedynkę”?). Po drugie, to była Navratilova, czyli najbardziej niepokorna dusza w kobiecym tenisie. Osobowość, która zawsze mówiła co myśli, bez ogródek, prosto z mostu. Czy ktoś oczekiwał, że powie: Na analizy przyjdzie jeszcze czas, musimy to wszystko na spokojnie przemyśleć”.

Merytorycznie - moim zdaniem, trafiła w sedno. Szczególnie z pasywnością i brakiem walki w trzecim secie. Jeśli już z czymś przesadziła, to z jedynką w skali 1-10. To był raczej mecz na tróję z minusem, a nie na pałę. 

Wracając do meritum - warto trzymać się Navratilovej i próbować coś z nią osiągnąć, bo przez ostatnie trzy lata Agnieszka dreptała w miejscu. Wiemy już, gdzie jest w stanie dojść z teamem spokojnych, wyważonych trenerów - Tomaszem Wiktorowskim i Dawidem Celtem (którzy na spokojnie, mówią właściwie to samo, co Navratilova). Sprawdźmy, gdzie dojdzie z nieobliczalną Martiną. A Martina nie może nagle przestać być sobą. Mam nadzieję, że Agnieszka też to rozumie.

Jeśli tak, przed nami niezwykle ciekawy sezon.

środa, 28 stycznia 2015, mastaar

Polecane wpisy

Komentarze
2015/01/29 18:30:57
Gdyby Navratilova komentowała występ Agnieszki jako niezależny ekspert, można by się z Tobą zgodzić - z każdym zdaniem. Ale ona występowała w podwójnej roli. Jako konsultant, a więc osoba pracująca dla Agnieszki, na jej zlecenie i za jej pieniądze mogła tak bezkompromisowo ocenić jej występ jedynie w cztery oczy i to pod warunkiem, że taka ostra ocena nie wpłynie negatywnie na dalszą ich współpracę. Zadaniem Navratilovej jest wzmocnienie Agnieszki, dodanie jej pewności, której w kluczowych momentach meczu jej brakowało, a nie jej gnojenie. Nie zapominaj, że podstawą ich współpracy i gwarancją efektów jest wzajemne zaufanie. To ono jest gwarancją pełnej otwartości, bez której nie ma owocnej pracy konsultanta.
Podobnie jak wielu uważałem, że zatrudnienie Navratilovej to może być dobry ruch. Właśnie dlatego, że to zupełnie inny typ osobowości i zupełnie inny styl tenisa. Dzisiaj mam wątpliwości, czy Navratilova do roli konsultanta się nadaje. Oczywiście nie z uwagi na brak tenisowej wiedzy i umiejętności, ale z uwagi na charakter. Może dlatego właśnie Agnieszka jest jej pierwszą klientką?
-
2015/01/30 20:46:01
Konsultacje Navratilowej na pewno sa/beda pomocne, chociaz problem jest w tym jak juz i Radwanska i Navratilowa pokazaly ze Radwanska tych konsultacji nie konsumuje. Zeby z Navratilowej rad korzystac potrzebna jest ich egzekucja z ktora z kilku powodow jest kiepsko. Po pierwsze czy Radwanska jest gotowa by z tych rad korzystac, po drugie czy wpierw nie powinna zadbac o swoja forme fizyczna, jak na pro sportsmenke jest przerazliwie szczupla, wrecz chuda. Kilka kilo masy ciala jest konieczne by moc realizowac na korcie to co Navratilova sugeruje.
-
2015/01/30 21:17:57
1) ale ona wystepowala tam nie w roli komentatorki i wtedy moglaby mowic co jej slina na jezyk przyniesie, ale w roli konsultantki i wtedy powinna i mogla powiedzieć ze nie rozmawia w ogole o tenisistce ktora konsultuje, albo cos powiedzieć ogolnego, przecież każdy by to zrozumial i nikt nie drazyl tematu, a nie mowic o wszystkim szczegolowo i wystwiac cenzutki, który trener tak robi w amerykańskiej tv?, czy może pan podac przykłady podobnego zachowania jak Martiny?

2) jeśli tak dalej będzie przebiegac ta wspolpraca to szybko się skończy
3) nie dreptal w miejscu, bo nie można dreptaniem nazwac przebywanie w top 10, a potem bardzo długo w top 5, każdy by chcial tak dreptać ;), w zeszlym roku miała slaba druga czesc roku, dużo wpadek, i ogolnie od 2012 była tendencja lekko spadkowo i pewnie dlatego postanowila cos zmienic
-
2015/01/30 21:25:56
jeśli Agnieszka nie walczyla w 3 secie, to wlasnie to mogl być efekt Martiny, podobno Martina opuscila w 3 secie boks?, bo chyba była niezadowolona z nawet z 2 seta bo nie patrzyla na mecz przez pryzma t kto wygrywa, tylko jak Agnieszka realizuje jej wskazówki czy podpowiedzi, i moglabbyc nawet niezadowolona gdy Agnieszka wygrywala 2 seta i prowadzila w 3 na początku, przecież Agnieszka na ogol walczy do końca, bo chyba nie stracila nagle sil?
-
2015/01/30 21:56:59
Jak można pisać o dreptaniu przez 3 lata, jeśli przez te 3 lata Agnieszka osiągnęła najlepsze swoje wyniki i najlepsze w historii polskiego tenisa - 1 finał , 2 półfinały szlema, i wygrała kilka prestiżowych turniejów w tym bardzo prestiżowe nazywane niekiedy 5 lewą Miami. A wcześniej nigdy takich wyników nie osiągała. Przez te 3 lata była długo w top 5, a przecież nigdy żaden polski ekspert ( pomijając może entuzjastę Fibaka) nie dawał Radwańskiej szans na top 5, raczej takie aspiracje przez wiele lat były powodem do szyderstw. W tym okresie Agnieszka była też wice liderką rankingu, i regularnie występowała w turnieju Mistrzyń. I jak taki okres najlepszy okres w karierze Radwańskiej można nazwać dreptaniem w miejscu, czy to jest poważne? .Można mówić że apogeum sukcesów Agnieszki to był 2012 roku i że dalej była tendencja lekko spadkowa, która przyśpieszyła przed drugą połową zeszłego roku. Po finale Indian Wells Polka miała coraz więcej wpadek, szybko odpadała z kolejnych turniejów z jednym wystrzałem w Montrealu, słabo poszły jej 3 ostanie szlemy 2014 w tym najważniejszy Wimbledon i to pewnie spowodowało decyzje o poszukiwaniu nowego impulsu. Ale pisanie o dreptaniu w miejscu przez 3 najlepsze lata kariery Agnieszki jest bardziej niż zabawne. Można to wytłumaczyć tylko tym że pan Ciastoń tak się zakochał w Martinie, takie wiąże z nią nadzieje - słuszne czy nie, ja byłbym z tym ostrożny - że palma mu zupełnie odbiła i stracił zupełny kontakt z realiami. Potępia w czambuł wszystko co było i chce być zwiastunem świetlanej przyszłości :).
-
2015/01/31 06:27:35
jeszcze jedna sprawa, na ogol trenerzy, czy scaly ztab boks wspiera tenisistów mowa ciala dopinguje niezależnie czy graja dobrze czy nie, czy stosuja się do zalozen czy nie, bo najważniejsze jest zwycięstwo, a dopiero po meczu biora tenisistów na dywanik i prywatnie wygarniaja im co naprawdę mysla , a wydaje mi się ze Martina miała mine raczej niezadowolona co może zle wplywac na gre
-
2015/01/31 06:40:08
Nie można bezkrytycznie patrzeć na Martinę przez duże różowe okulary jak pan Ciastoń, tym bardziej że nie ma doświadczenia w nowej roli, i jeszcze nie wiadomo czy będzie dobra trenerką czy konsultantką, nie każdy wielki zawodnik w tej roli się chyba sprawdził?, a Agnieszka jest jakby królikiem doświadczalnym . Trzeba na Martinę patrzeć tak samo krytycznie jak na każdego innego trenera czy konsultanta. Być może trzeci set i porażka z Venus była efektem Martiny, a na pozytywne efekty o ile takie będą należy poczekać. Po wygranym 2 secie Wiktorowski próbował klaskać ale robił to bez entuzjazmu bo Martina miała minę niezadowoloną widocznie cały czas mu wykładała że Agnieszka nie gra tak ja powinna, nawet w 2 secie mimo że go wysoko wygrała.
-
2015/03/11 15:42:15
Zdecydowanie się zgadzam, wiele takich przykładów było w innych dyscyplinach sportu - np. Zidane i jego średnie wyniki z Realem Castilla. Należy pamiętać że cena złota w sporcie - czy pucharów w tenisie - jest tak wysoka, że nie można pozwolić sobie na najmniejszy błąd, wątpie czy zarówno Navratilova oraz Radwańska są na to gotowe.
 
    follow me on Twitter