Blog nie tylko o tenisie i niekoniecznie na serio. Autorem jest Jakub Ciastoń, dziennikarz Gazety i portalu Sport.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Bo trawa była za śliska

Victoria Azarenka

10 kreczów i walkowerów od początku turnieju, siedem jednego dnia w środę - to statystyki w historii Wimbledonu i Wielkiego Szlema w erze open rekordowe (w tak krótkim czasie, bo rekord kreczów i walkowerów w całym turnieju to 17 - US Open 2011, ale pewnie zostanie pobity).

Dlaczego jest tak dużo kontuzji?

Łukasza Kubota zapytaliśmy na konferencji prasowej o spiskową teorię dziejów, tzn. jak do wycofywania się z imprezy mają się przepisy antydopingowe (po Armstrongu trzeba zachować czujność). Łukasz powiedział, że kreczujący i poddający mecze obowiązkowo muszą iść na kontrolę antydopingową. Teoria spiskowa więc raczej odpada.

Azarenka mówiła po wycofaniu się (dzień wcześniej upadła fatalnie i uszkodziła sobie kolano), że trawa jest bardziej śliska niż kiedyś. Ale trawa jest ta sama, co w zeszłym roku. Ostatnia zmiana mieszanki trawy w Wimbledonie miała miejsce w 2000 r. Od tego czasu piłki odbijają się nieco wyżej. Ale przez 13 lat nie zmieniło się nic.

Szarapowa też mówiła, że jeszcze nigdy nie przewróciła się trzy razy na korcie w trakcie jednego meczu. Ale po porażce z Michelle Larcher de Brito miała nieco więcej klasy, bo dodała: - Może i było ślisko, ale warunki były takie same dla nas obu.

O co więc chodzi? Moim zdaniem, prawdopodobnie o nic, to czysty przypadek, że akurat siedem osób wycofało się tego samego dnia, a kilka innych się przewracało. Łukasz Kubot słusznie podkreślił, że Wimbledon jest w takim punkcie sezonu - tuż po wyniszczających miesiącach na czerwonej mączce - że zawsze odzywa się więcej urazów.

Trawa jest też specyficzną nawierzchnią, niestabilną, wymagającą lekkiego poruszania się po korcie. Właśnie dlatego świetnie na tych kortach czuje się Agnieszka Radwańska.

Szarapowa przewróciła się trzy razy, ale właściwie przecież ma to sens. Na trawie dobrze grała dziewięć lat temu, teraz lepsza jest na mączce. Darcis wycofał się bo uszkodził sobie bark, tak samo jak Szwedowa. Nie wszystkie walkowery i krecze wynikały z potknięć na trawie. Trawa zawsze była śliska. I nie zdziwiłbym się, gdyby Serena Williams też któregoś dnia się o tym przekonała.



środa, 26 czerwca 2013, mastaar

Polecane wpisy

Komentarze
2014/01/22 16:18:50
Też w sumie się nad tym zastanawiałem - ilość wymuszonych rezygnacji była zatrważająca. Faktycznie, obstawiałbym trawę - tenisiści rozjeżdzali się na niej jak moje rozliczenie PIT 37 u księgowej :))
-
2014/12/28 11:15:55
Pamiętam, że był to bardzo dramatyczny Wimledon, choć dla nas jak najbardziej szczęśliwy :) było blisko, by kontenery samochodowe wracały z Anglii pełne nagród za zwycięstwo w nawet nie jednej kategorii :)
 
    follow me on Twitter