Blog nie tylko o tenisie i niekoniecznie na serio. Autorem jest Jakub Ciastoń, dziennikarz Gazety i portalu Sport.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego nikt nie wierzy w Djokovicia?

Novak Djoković

Djoković wygrał 40 meczów z rzędu, siedem turniejów w tym roku, 13 spotkań z zawodnikami z TOP 10, trzykrotnie ograł Federera, cztery razy Nadala, w tym dwa razy na czerwonej mączce.

Boris Becker mówi Reutersowi, że Serb gra fenomenalnie. Fabrice Santoro dodaje w „Gazecie”, że zrobił niesamowity postęp, że jego forhend jest dziś zabójczy. John McEnroe chwali niezwykłą mentalną metamorfozę, a Pete Sampras uważa, że Novak stał się nowym człowiekiem.

Ale wszyscy eksperci i bukmacherzy stawiają w Paryżu na wygraną Rafaela Nadala. Dlaczego?

Argumenty są z grubsza takie:

1. To jest Wielki Szlem, a nie jakiś tam Rzym, czy Madryt. Żeby wygrać, trzeba zagrać siedem meczów, a nie pięć. Inny wysiłek, inna bajka.

2. Gra się do trzech wygranych setów, są wyniszczające pięciosetówki, a Nadal to zwierzę, które może biegać sześć godzin i wciąż odbijać piłkę tam, gdzie chce.

3. Rafa zna w paryskich kortach każde ziarenko, każdą dziurkę. To jest mączka, która pasuje mu najbardziej, nie taka jak w Madrycie, czy Rzymie. To jest mączka Rafy, niepowtarzalna, idealna dla niego kombinacja wysokości nad poziomem morza, trajektorii odbicia piłki po koźle itd.

4. Presja, kolego Djoković. Nie przegrałeś od pół roku? A Rafael Nadal przegrał w Paryżu jeden mecz od 2005 r. Zdobył pięć tytułów. Na korcie znów zmieni się we wściekłego byka i staranuje wszystko, z tobą włącznie.

Ok, argumenty są rozsądne, właściwie podpisuje się pod nimi, ale mnie jednak nurtuje kilka rzeczy, które powinny przemawiać za Djokoviciem, a jakoś rzadko są brane pod uwagę:

1. Serb wygrał z Nadalem w tym roku CZTERY razy, nie trzy, dwa, czy jeden, tylko CZTERY. To jest prawidłowość, trend, a nie przypadek, czy coś co wynika z niuansów mikro-różnic w nawierzchni.

2. Na czerwonej mączce nikt poza Djokoviciem nie pokonał Nadala DWA razy w tym samym sezonie. A ja widziałem finały w Madrycie i Rzymie. I muszę przyznać, że to nie były bardzo wyrównane spotkania. Djoković DOMINOWAŁ nad Nadalem wyraźnie, KONTROLOWAŁ te mecze.  

3. Czy od pięciosetowych meczów albo specyfiki paryskich kortów Serb przestanie mieć nad Hiszpanem przewagę taktyczną, którą obserwowaliśmy w Rzymie i Madrycie - bekhend zabijający forhend Nadala, lepszy serwis, lepszy return? Być może w piątym secie, ale dlaczego Djoković ma nie wygrać w trzech setach? Ktoś go podmęczy przed finałem? Kto, skoro ma bilans 13-0 z Top 10?

4. Presja Djokovicia? No ale przecież jej brak to jest właśnie największa zmiana w tenisie Serba! Facet wygrał Puchar Davisa, Australian Open, wygrał wszystko od pół roku i nawet nie mrugnął okiem.

 Ja też czuję podświadomie, że Nadal nie może przegrać w Paryżu, że to niemożliwe. Ale przypomnijcie sobie, jak to było z Federerem na Wimbledonie. Też wydawało się, że Roger jest tam niepokonany, że nigdy nie przegra. Nagle okazało się jednak, że pojawił się rywal - tak jak dziś Djoković, który ZMIENIŁ SIĘ, ROZWINĄŁ - i Szwajcara pokonał. Był nim oczywiście Rafael Nadal. Wtedy też wszystko wskazywało już wcześniej, że Hiszpan jest od Federera lepszy, ale nikt nie potrafił sobie wyobrazić porażki Rogera w finale.

Obecna sytuacja przypomina mi tamtą. Co nie znaczy, że musi skończyć się tak samo. Uważam, że jeśli Djoković dojdzie do finału i stanie naprzeciw Hiszpana, to wygra, zakładając, że Nadal zagra tak samo jak w Rzymie i Madrycie. Ale jeśli Nadal wyciągnął z tamtych porażek jakieś taktyczne wnioski, wynik będzie sprawą otwartą. Rafa wygrywając Wimbledon i US Open udowodnił, że umie się zmieniać, dostosowywać do nowych warunków. Na dziś jest słabszym tenisistą niż Djoković, i nie ma prawa być traktowany jako główny faworyt, ale za dwa tygodnie już tak być nie musi.

PS. nieregularna relacja z Rolanda Garrosa na twitterze.

poniedziałek, 23 maja 2011, mastaar

Polecane wpisy

Komentarze
2011/05/23 16:37:18
Osobiście chciałbym żeby wygrał Federer, ale to niemożliwe. Stawiam więc na Djokovica, który gra niesamowicie - nie zapominaj jednak o kapitalnie grającym przeciwko Novakovi Andemu Murrayowi (czy jakoś tak, nie wiem jak to się pisze.)
-
2011/05/23 21:09:56
Ja również kibicuje Rogerowi,ale będzie mu bardzo trudno o spektakularny sukces jakim by było końcowe zwycięstwo,co do zwycięstwa stawiam na Nadala,on tu przegrał z wyłącznie z Soderlingiem,to jest długi turniej,gra się do 3 setów wygranych,Djokovic musi pokazać,że jest w stanie to udźwignąć presję,ciężko mu będzie w pojedynku z Nadalem,jeśli do takiego dojdzie
Wszystkiego najlepszego Novak z okazji urodzin!
-
2011/05/24 11:03:38
Nadal - 1.90
Djokovic - 2.35
Federer - 15.00

Nadal jest faworytem, ale na pewno nie murowanym. Ja stawiam na Djokovicia.
 
    follow me on Twitter